Polityka i społeczeństwo

Nowoczesna odrzuca propozycję pierwszego etapu zjednoczenia opozycji. W co gra Katarzyna Lubnuer?

Dzisiaj mógł nastąpić kolejny krok w kierunku zjednoczenia opozycji. Na konwencji PO Grzegorz Schetyna wystosował do Nowoczesnej propozycję rozpoczęcia budowy prawdziwej zjednoczonej opozycji, czyli realnej koalicji wyborczej obu ugrupowań. Przewodniczący Platformy zaapelował o powołanie wspólnego prezydium klubów Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej w Sejmie. Kolejnym krokiem mogłoby być powtórzenie koalicji we wszystkich polskich miastach.

Jednak propozycja spotkała się z szybką odpowiedzią przewodniczącej Nowoczesnej. Katarzyna Lubnauer jednoznacznie odrzuciła propozycję Schetyny powołania wspólnego prezydium:

“Myślę, że to by się nie sprawdziło na dłuższą metę. Jesteśmy różnymi partiami i trudno byłoby wypracować wspólne stanowisko. Jesteśmy partią, która ma swoją tożsamość. Bardzo ważna jest jednak współpraca”.

Nowoczesna tym samym nie wyraziła nawet kurtuazyjnej gotowości do rozmów i budowania przyjaznego gruntu relacji z największą partią opozycyjną. Jednak Lubnauer deklaruje wsparcie dla idei zjednoczenia opozycji. Co zatem oznacza tak stanowcze blokowanie konkretnych propozycji zjednoczenia?

Strategia Nowoczesnej wydaje się być bardzo prosta. Ugrupowanie najwyraźniej pragnie powołania realnej zjednoczonej opozycji na jak najpóźniejszym etapie. Lubnauer została przewodniczącą partii z obietnicą odbudowy wizerunku formacji. Nowoczesna już wykonała pierwsze ruchy chcąc pokazać, że jest jedynym ugrupowaniem reprezentującym realnie klasę średnią. Kluczowe są słowa Lubnauer “Jesteśmy partią, która ma swoją tożsamość” oraz umocnienie pozycji .N w sondażach od czasu zmiany przywództwa. Nowoczesna pragnie rozpocząć ofensywę medialną, odzyskać elektorat i wiarygodność pod swoim własnym szyldem. Można to nazwać powrotem do progospodarczych korzeni, od jakich cała partia zaczynała.

Połączenie prezydiów wywołuje w centrali formacji zapewne instynktowną obawę, czy nie zmieni to .N w przystawkę PO, która stopniowo pochłonie elektorat ugrupowania, które nie będzie w stanie dłużej się od swojego partnera odróżnić. Podobny dylemat za zachodnią granicą ma partia SPD, która nie chciała po wyborach ponownie wejść w koalicję z Angelą Merkel, ponieważ z braku jasnej własnej tożsamości podczas lat wspólnych rządów jej baza elektoratu zaczęła odpływać do konkurencji.

Pytanie, co to oznacza dla idei zjednoczonej opozycji?

Zjednoczona opozycja, aby stać się realną alternatywą, musi posiadać konkurencyjną wizję Polski wobec linii PiS. Stworzenie wspólnej formacji z dotychczasowych partii, szerokiego frontu z nowym szyldem, jasnym ideowo programem i świeżymi twarzami byłoby najlepszą odpowiedzią na PiS. Jednak technicznie jest to trudne do wykonania. Obie strony musiałyby pójść na duże ustępstwa i umieć sobie zaufać, co w polityce nie przychodzi łatwo. Jednak i w obecnym wariancie sprawa nie jest stracona. Od fizycznego zjednoczenia wizja ma obecnie jeszcze większe znacznie. Jeśli PO i N przedstawią dobre programy, alternatywną wizję kraju, ale skupią się każda na innych grupach społecznych, to zdrowe współzawodnictwo ugrupowań może mieć także pozytywną wartość.

Kluczowe jest jednak porozumienie się w dalszym biegu wyborczym. Przy stosowaniu tak otwartego języka negacji może to być jednak trudne. Rozmowy nie będą łatwe, zetrze się wiele ambicji, stąd liderzy muszą umieć wyjść poza obszar własnego ego i spojrzeć na sprawę całościowo, inaczej czeka ich klęska. Opozycja musi rozumieć, że na zorganizowanie wspólnych wyborów trzeba się przygotować, stąd na uzgodnienie założone zjednoczonej opozycji wcale nie ma dużo czasu o czym Katarzyna Lubnauer powinna pamiętać.

fot. flickr/Sejm RP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie