Polityka i społeczeństwo

Niebywała arogancja władzy. Trudno uwierzyć, że wiceminister to powiedziała

Fot. YouTube

Są takie momenty w polityce, że sprawujący władzę osiągnęli tak wysoki poziom pewności siebie, że nie mają dłużej poczucia konieczności liczenia się kimkolwiek. Wtedy na wierzch wychodzą głęboko skrywane pokłady arogancji, które obnażają prawdziwe oblicze mentalności sprawujących władzę. I właśnie z takim przykładem zderzenia się z rzeczywistością mieliśmy do czynienia wczoraj.

Od poniedziałku trwa protest głodowy lekarzy rezydentów, którzy stracili cierpliwość do resortu, który mimo braków kadrowych nie otwiera nowych miejsc specjalizacyjnych oraz oferuje bardzo niskie wynagrodzenia. Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek – Żelazko postanowiła pokazać młodym lekarzom gdzie ich miejsce.

„Chciałabym podkreślić, że wynagrodzenie za rezydenturę to nie jest wynagrodzenie za pracę (…) to, że rząd, budżet państwa finansuje specjalizację lekarzy, to sytuacja wyjątkowa w gospodarce narodowej. Generalnie jest to jeden z niewielu zawodów, który ma finansowane zdobywanie dodatkowych kwalifikacji” (…) Te oczekiwania rezydentów dotyczące wynagrodzenia (…) należy właśnie w takim kontekście analizować. Chcę pokazać, że w innych obszarach absolwenci, np. wydziałów prawa, ekonomii, nie mają finansowania zdobywania kolejnych specjalności. I w związku z tym należy patrzeć na ten problem jako na problem inwestycji w siebie tego lekarza”

Powyższe złote myśli unaoczniają jaki jest stosunek władzy do pracowników sektora publicznego. Obciążyć pracą jak najmocniej, płacić jak najmniej. Fakty natomiast nie mają znaczenia. Nie liczy się to, że rezydentura to w nazwie szkolenie, ale w rzeczywistości normalna praca lekarza, który wykonuje swoje obowiązki jak każdy inny. Rezydenci uczą się i uczestniczą w konferencjach naukowych i szkoleniach poza standardowym czasem pracy, jednak w świecie opartym na wyrywkowych hasłach już nikt o tym nie musi przecież wiedzieć. W rządzie, który z tworzenia wrogów publicznych uczynił standard nie będzie wyzwaniem zrobić kolejną nagonkę po sędziach, tym razem na inną nadzwyczajną kastę – lekarską. Znaczna część wyborców partii rządzącej nie rozumiejąc problemu i z chęcią by przyklasnęła „doigraniu się” tych, którzy w ich opinii żyją bardzo dobrze.

Trudno nie odnieść wrażenia, że oto jesteśmy świadkami socjalistycznej walki klas w pełnej krasie. Wiceminister zdrowia doskonale wie, że rezydent pracuje na normalnej umowie wymagającej stawienia się w pracy w godzinach pracy na etacie. Powinna także wiedzieć, jak problematyczne byłoby działanie wielu oddziałów, gdyby usunąć z nich owych szkolących się darmozjadów.

Jest wyrazem wielkiej pogardy dla całej grupy zawodowej, kiedy mówi się komuś, że za lata trudnych studiów i następnie ciężką codzienną pracę nie należy się nic. Lekarz powinien wręcz ministerstwu dziękować i dopłacić do tego, że ma prawo zamknąć się w szpitalu na 8 godzin każdego dnia. W końcu wolontariat w pełnym wymiarze etatowych godzin to marzenie większości młodych Polaków. Minister naigrywa się z lekarzy podwójnie, ponieważ porównuje ich do innych grup jako tych uprzywilejowanych. Józefa Szczurek-Żelazko zapomniała dodać tylko, że studia medyczne są jednolite magisterskie, co oznacza, że niemożliwa jest praca zawodowa przed ukończeniem pełnego 6-letniego kursu. Co więcej, o ile w większości zawodów jest możliwość odbywania płatnych praktyk zawodowych, to studenci medycyny jeden miesiąc wakacji każdego roku poświęcają na “wolontaryjne” doskonalenia zawodowe w szpitalach.

Lekarze, już nawet Ci młodzi należą do najbardziej zapracowanych grup zawodowych, jednak rząd w obliczu ich protestu uznaje, że ich wysiłek i ścieżka zawodowa nie zasługuje nawet na miano pracy. Trudno znaleźć większą obelgę dla człowieka, który poświecił lata życia, aby doskonalić się w wybranej dziedzinie. Niestety taki jest mechanizm władzy oderwanej od rzeczywistości, której przedstawicie osiągnęli taki poziom arogancji, że w istocie gardzą resztą społeczeństwa jako kimś z natury gorszym.

Źródło: Rynekzdrowia.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Piotr Lipiński

Absolwent Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. W wolnym czasie działacz pozarządowy. Interesuje się polityką i ekonomią.

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie