Polityka

Ogórek przez przypadek obnażyła hipokryzję dobrej zmiany

Ogórek przez przypadek obnażyła hipokryzję dobrej zmiany
fot. Shutterstock/Marek Szandurski

Magdalena Ogórek jest osobą wysoce kontrowersyjną. Dokładnie dwa lata temu była kandydatką SLD na urząd prezydenta RP. To właśnie jej przypisuje się wbicie przysłowiowego gwoździa do trumny polskiej lewicy.

Okazało się, że Ogórek poglądy zmienia równie szybko jak rękawiczki. Po wyborczej wygranej Prawa i Sprawiedliwości doktor nauk humanistycznych postanowiła zmienić flankę.  We wrześniu 2016 została publicystką konserwatywnego tygodnika „Do Rzeczy”. Od listopada 2016 współprowadzi program “W tyle wizji” w TVP Info.

Pod auspicjami Jacka Kurskiego kariera Magdaleny Ogórek ewidentnie nabiera tempa. W lutym tego roku była kandydatka SLD otrzymała kolejną fuchę w mediach narodowych. Wspólnie z Jackiem Łęskim, Ogórek prowadzi “Studio Polska” w TVP Info. Po prostu żyć, nie umierać.

Wygląda na to, że współpraca idzie jak po maśle. Magdalena Ogórek niczym lwica broni pomysłów Prawa i Sprawiedliwości, atakując jednocześnie wrogów dobrej zmiany. Ale i błyskotliwej pani doktor zdarzają się wpadki.

Ogórek postanowiła zabłysnąć na Twitterze wpisem popierającym reformę planowaną przez MSZ. Opozycja mówi o planowanej czystce w polskiej dyplomacji, zaś PiS mówi o dekomunizacji. Niestety przez przypadek pani doktor obnażyła przy okazji propagandową hipokryzję dobrej zmiany.

Dla przypomnienia chodzi o nowelizację ustawy o służbie zagranicznej, zaproponowanej przez ministra Witolda Waszczykowskiego, wniesionej pod obrady rządu. Jak zapowiada Ministerstwo Spraw Zagranicznych, ma oczyścić kadry resortu z tajnych współpracowników służb PRL, absolwentów Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (MGIMO) oraz osób niekompetentnych.

Problem w tym, że proponowane zapisy ustawy uderzają w dużej mierze w ambasadora RP w Berlinie, Andrzeja Przyłębskiego, męża Julii Przyłębskiej, obecnej prezes Trybunału Konstytucyjnego. Przyłębski podejrzewany jest o współpracę z SB jako TW “Wolfgang”.

Swoim wpisem Magdalena Ogórek wywołała zatem niezłą burzą. Co więcej, w komentarzach Ogórek stwierdza, że: “Ambasador musi być osobą krystaliczną, reprezentuje państwo”, dolewając tym samym oliwy do ognia.

Internauci natychmiast wytknęli Ogórek hipokryzję. Słowa prezenterki o bezpartyjnych fachowcach z rodowodem sięgającym PZPR i KPP idealnie pasują bowiem do życiorysu ambasadora Przyłębskiego. Wiadomo jednak, że dla partii rządzącej są ludzie równi i równiejsi. Ambasador jest jednak wizerunkowym problemem, o którym media narodowe wolałby milczeć.  

Szefowie Ogórek nie będą zapewne zadowoleni. Prezenterka co prawda przypadkowo wywołała wilka z lasu, ale potem całkiem świadomie stwierdziła, że ambasador Przyłębski nie spełnia standardów proponowanych przez PiS.

Sprawa ambasadora Przyłębskiego to dla obozu rządzącego gorący kartofel, z którym nie mają za bardzo co zrobić. Skoro żona ambasadora jest prezesem TK, to pan ambasador jest nietykalny.

Dobra zmiana zamiotła zatem temat pod dywan, tylko ta niepozorna lub nieroztropna Ogórek rozgrzebuje stare rany. Prezes nie będzie zadowolony…

fot. Shutterstock/Marek Szandurski

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie