Polityka i społeczeństwo

Leszek Miller chciał zabłysnąć na Twitterze. Internauci nie zostawili na nim suchej nitki

Leszek Miller jest autorem słynnych słów: „nieważne, jak mężczyzna zaczyna, ważne jak kończy„. Były premier nie miał najmniejszego pojęcia, że wypowiedziana przez niego wówczas sentencja okaże się być prorocza. Miller, jak się okazało, zakończył nie najlepiej. To na jego barkach spoczywa odpowiedzialność za desygnowanie Magdaleny Ogórek jako kandydata SLD na prezydenta Polski, jak i porażka wyborcza w wyścigu do Sejmu w 2015 roku. Kandydatura Ogórek okazała się być przysłowiowym gwoździem do politycznej trumny lewicy.

Miller nie zraża się jednak ilością niepowiedzeń, chętnie brylując zarówno w mediach tradycyjnych, jak i społecznościowych. Były premier dwoi się i troi, żeby opinia publiczna o nim nie zapomniała. Niestety cała ta aktywność wychodzi mu mocno przeciętnie, choć Miller zdaje sobie doskonale sprawę, że polityk zapomniany i niebudzący emocji, to polityk martwy.

Tym razem były szef SLD postanowił błysnąć na Twitterze. Miller w ostrych słowach skrytykował pomysł radnych PO i PiS, którzy zgłosili wniosek o zmianę nazwy ulicy z Roosevelta na Reagana, nazywając ich poznańskim oszołomstwem. 

Analizując reakcję internautów na wpis byłego premiera jak na dłoni widać, że trafił on po raz kolejny kulą w płot. Millerowi natychmiast wytknięto, że Reagan ma znacznie większe zasługi dla Polski niż FDR, który zdaniem dyskutujących sprzedał nasz kraj Stalinowi w Jałcie. Byłemu szefowi SLD dostało się także za jego przeszłość polityczną, sympatię dla Polski Ludowej i do komuny. Czyli znowu Miller chciał zabłysnąć, tylko mu troszkę nie wyszło…

fot. wikimedia

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Rafał Nowakowski

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie