Polityka i społeczeństwo

Kurski znalazł sposób na spadek oglądalności TVP. Nie uwierzycie, co wymyślił prezes telewizji publicznej

Jacek Kurski nie załamuje rąk na tragicznymi wynikami TVP w 2017 roku. Prezesowi niestraszne są straty na poziomie 20% widzów największych programów informacyjnych państwowego nadawcy, ponieważ znalazł jeden, prosty sposób na odwrócenie negatywnego trendu. Jeśli wyniki głosowania pilotami się nie podobają, to zmień liczącego głosy.

Właśnie taka myśl przyświecała Jackowi Kurskiemu, który ocenił, że wbrew wynikom pomiarów jego telewizja nie traci, ale zyskuje widzów. Idąc za głosem serca prezes zatem zarządził:

“W odpowiedzialności za kondycję finansową i wyniki telewizji poczułem się zobowiązany do wprowadzenia modelu, który uprawdopodobni naszą intuicję.”

Z tego powodu TVP zacznie sama liczyć oglądalność. Pierwsze pomiary nową metodą wskazują, co szokujące, że… widzów telewizji przybywa. Potwierdza się stara zasada, że dobierając odpowiednie metody można udowodnić praktycznie wszystko.

TVP swoją metodę opracowała we współpracy z firmą Netia, która poddaje ocenie kanały oglądane wśród 180 000 gospodarstw domowych, które obsługuje. Autorzy liczą, że sukces przyniesie im szybkość. Nowa metoda pozwala oceniać oglądalność praktycznie na żywo, wyniki są dostępne w minutę, a nie dopiero na następny dzień. Jednak metoda w przeciwieństwie od standardowej nie dostarczy żadne szczegółowej informacji o widzach poza ich geograficzną lokalizacją.

Kurskiemu marzy się rzucenie wyzwania firmie Nielsen Audience Measurement, która jest obecnie monopolistą na rynku badania oglądalności telewizyjnej. Jednak nadzieje TVP, że uda się zwiększyć zyski z reklam dzięki cudom nowej metody napotykają sporą przeszkodę, o której Kurski mówi otwarcie:

“Wycena reklam według tej metody wymagałaby zgody konkurentów, którzy są beneficjentami badań Nielsena. Nie myślę, żeby konkurencja przyznała nam rację”.

Prezes przyznaje jednak zarazem, że jego wyniki wpłyną na wyższą cenę spotów, co oznacza, że ewentualne promowanie się w TVP opozycji w okresie wyborczym będzie słono kosztować w porównaniu do darmowej reklamy PiS w każdym reportażu nadawcy.

Jacek Kurski próbuje ratować w powyższy sposób wizerunek telewizji i swoje stanowisko. Wyniki nowej metody pozwolą prezesowi zachować twarz w kierownictwie PiS, w którym musiałby się zapewne srogo tłumaczyć, dlaczego same tylko “Wiadomości” i “Teleexpress” straciły w jeden rok ponad 1,2 mln widzów każdego dnia. TVP znalazła się w wygodnym położeniu, ponieważ może robić dalej co chce, a jeśli wyniki stacji zaczną się psuć, to po prostu ponownie zmieni się sposób ich liczenia.

Źródło: gazetaprawna.pl

fot. Youtube

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Piotr Lipiński

Absolwent Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. W wolnym czasie działacz pozarządowy. Interesuje się polityką i ekonomią.

Media Tygodnia

Ładowanie