Po godzinach

Kuriozalna debata prorządowych dziennikarzy. Pomstowali na etykę prywatnych mediów

Trzeba przyznać, że odwracanie kota ogonem to coś, w czym obecna władza oraz jej akolici doszli do niebywałej wręcz sprawności. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, które po ostatnim liście atakującym reporterów Superwizjera TVN 24 i wzywających do ujawnienia swoich źródeł powinno się już trwale nazywać Stowarzyszeniem Dziennikarzy Pisowskich zorganizowało wczoraj debatę nad stanem polskiego dziennikarstwa, zatytułowaną “Dziennikarz – zagrożony zawód zaufania publicznego”.

Paneliści i uczestnicy debaty narzekali na coraz trudniejszą sytuację ekonomiczną mediów, która powoduje, że przestają one poszukiwać prawdy, bo liczą się dla nich głównie wyniki sprzedaży, oglądalność i klikalność. Największą winą obarczano media komercyjne. Teresa Bochwic, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji opowiadała o skargach na nadawców, które przychodzą do Krajowej Rady. – Jak czytam te skargi, to czasami naprawdę trudno jest uwierzyć, co dziennikarze, co nadawca potrafi zrobić. Tu mówię o radiu i telewizji i przeważnie chodzi o komercyjne przedsięwzięcia. Można popaść w depresję, jak czyta się te skargi – mówiła Bochwic, oczywiście nie mówiąc ani słowa o skargach na media publiczne.

Zdaniem uczestników debaty, wszystko co złe w polskim dziennikarstwie ma miejsce mediach komercyjnych, w publicznych natomiast nie jest wcale gorzej, niż w latach poprzednich. Podkreślano, że media publiczne cieszą się wielkim zaufaniem i są doceniane przez widzów za pluralizm opinii i pokazywanie prawdziwego obrazu naszego kraju. Nawet pytanie o paski TVP Info, które pełne są skrajnych manipulacji, uproszczeń i podprogowych metod wciskania obywatelom partyjnego przekazu nie zraziło uczestników debaty. Dawid Wildstein, wicedyrektor TVP 1 powiedział: Ja nie mam prawa oceniać kolegów z TVP Info. Osoby, które mnie znają, czytają moje teksty, mogą się domyślać, że jestem daleki od aprobaty wszystkiego, co tam jest. Ale mówienie, że doszło do jakościowej zmiany w porównaniu do tego, co było, i że jest to zmiana na gorsze, jest absurdalne.

Kuriozalny pomysł przedstawiła także skarbniczka warszawskiego oddziału SDP, Elżbieta Ruman, która zaproponowała nawet stworzenie serwisu internetowego Dobrzydziennikarze.pl, gdzie wpisywani byliby dobrzy i etyczni dziennikarze. Gorącą głowę zlał wodą prezes SDP Krzysztof Skowroński – Nie sądźcie, aby nie być sądzonymi. Nie wiem, kto miałby wybierać i mówić, kto jest dobrym, a kto złym dziennikarzem – skomentował.

Źródło: Press.pl

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie