Polityka i społeczeństwo

Kukiz’15 oszukał swoich wyborców. Kolejna kompromitacja formacji muzyka

fot. flickr/Sejm RP

Kukiz’15 w ostatnich wyborach zebrał pod swoim sztandarem wszystkich tych, którzy nie akceptowali dotychczasowej sytuacji politycznej w Polsce. Ludzi, którzy uważali, że wybór między PO i PiS jest głosowaniem za mniejszym złem, co było nie do zaakceptowania. Grupa ta szukała kogoś, kto obieca radykalną walkę z patologią państwa. Pragnienie pokonania dotychczasowego ładu – aroganckiego establishmentu połączyło ze sobą różne, często ideologicznie odległe od siebie środowiska. Nie da się jednak ukryć, że największą grupą wyborców Kukiz’15 nie byli narodowcy czy fanatycy demokracji bezpośredniej (słynne jowy), ale wyborcy o światopoglądzie konserwatywno-liberalnym. Chcieli oni wolnego rynku, poszanowania tradycyjnych wartości i ukrócenia patologii państwa utożsamiając całą scenę polityczną z postkomunistycznym złogiem, który hamuje rozwój gospodarczy.

Paweł Kukiz zdołał zagospodarować tę grupę i utrzymał jej poparcie mimo światopoglądowej niespójności klubu, w czym pomogła polityczna wojna totalna, jaką rozpoczął PiS z opozycją. Walce, w której ta ostatnia nie potrafiła znaleźć dobrej odpowiedzi na działania rządu popełniając liczne błędy. Jednak taryfa ulgowa dla kubu słynnego muzyka może się wkrótce boleśnie skończyć. Czołowe twarze formacji ostentacyjnie zaczęły bowiem wbijać nóż w plecy swojego własnego elektoratu porzucając kluczowe wartości, jakie doprowadziły ich do wyborczego sukcesu.

 

 

Poseł Andruszkiewicz ujawnia zatem swoją prawdziwą twarz – nie liczy się wolny rynek i wolność, ale państwowa kontrola nad przedsiębiorstwami. W ramach swobody inwestowania mamy dużo zagranicznych firm – nacjonalizujmy, wydawajmy miliardy publicznych środków na kolejne spółki, które będą przynosiły same straty, ale dadzą stołki dla własnych ludzi. Podatnik nie doczeka się ulg podatkowych, ponieważ trzeba finansować wielkie projekty budowania polskich marek przez państwo. Czymże ta mentalność różni się od wizji wicepremiera Morawieckiego? W nienawiści do wszystkiego, co nie jest polskie, Kukizowcy są gotowi porzucić elementarne wartości i sięgnąć po narzędzia, które do tej pory jednogłośnie utożsamiali z arcywrogiem – “lewactwem”. Uprzywilejowania zagranicznych inwestorów nie zastąpimy równością, ale przywilejem elit władzy. Tak na naszych oczach upada narracja antysystemu, kiedy jego wyznawcy nawołują do rozrostu państwowej biurokracji.

Wielu czytelników pomyśli, nie można oceniać ruchu po jednej wypowiedzi. I mają rację, ale powyższa wypowiedź stanowi tylko fragment większego zjawiska w Kukiz’15, jakim jest całościowe odchodzenie od wolności gospodarczej i wolności jednostki na rzecz konkurowania z PiSem w składaniu kolejnych antyimigranckich, nacjonalistycznych i antyrynkowych pomysłów.

Nie tak dawno Andruszkiewicz ogłosił kuriozalną dla wolnorynkowców tezę, że zakaz handlu w niedzielę może być gospodarczo korzystny, zwłaszcza dla rozwoju regionów przygranicznych. 

Posłom zabrakło najważniejszego, merytorycznego paliwa. Mówią o gospodarce, na której się wcale nie znają. Co więcej sam szef, Paweł Kukiz, w ostatnich dniach zbeształ projekt swojej własnej formacji o liberalizacji dostępu do broni, czym zszokował całe środowisko. W pogardzie dla wolności jednostki wtórował mu medialny patron środowiska antysystemowców Rafał Ziemkiewicz popierając autorytarną wizję roli państwa w mediach przygotowywaną przez PiS:

Nie jest to jedyny objaw rozkładu antysystemowości Kukiz’15. Propozycje klubu zaczęły bowiem z merytorycznych projektów skręcać w kierunku politycznych wydmuszek. Choćby najnowsza ustawa o kwocie wolnej od podatku. Była ona czystym zagraniem propagandowym, ponieważ wprowadzono taki próg kwoty, że nawet przy dobrej woli PiS propozycja antysystemowców nie była możliwa do realnego wdrożenia. Ciężko lekką ręką na jedną ustawę postawić równowartość prawie 3,5 programów 500+, bo na aż 71 mld zł wyceniono koszt zmian. Polityczny teatr, a nie realna propozycja.

Kolejna kwestia to nieprzejrzystość formacji. Warto przypomnieć skandal z przekierowaniem zwrotów kosztów kampanii na podstawioną fundację, którą kontrolują ludzie Kukiza. Warto wspomnieć o samym Andruszkiewiczu, który pobrał z Sejmu 40 000 zł na kilometrówkę za podróże po Polsce mimo, że nie posiada prawa jazdy. Poseł zaprzeczał i budował atmosferę spisku, jednak mimo obietnic nigdy nie ujawnił listy swoich przejazdów. Klub posła nie próbował ze sprawy w jakikolwiek sposób rozliczyć. A sprawa nie jest mała, ponieważ uwzględniając cenę przejazdu za km oznaczałoby to, że poseł wybierał się w dalekie podróże służbowe prawie codziennie. Nie milkną także echa medialnych informacji o zaangażowaniu mec. Grzegorza Długiego, posła Kukiz’15 w wyłudzenie kamienicy w Krakowie na podstawie sfałszowanego pełnomocnictwa. Jeśli ludzie, którzy zarzekają się o walce z systemem, nie potrafią oczyszczać swojego własnego środowiska i zamiast wykluczać czarne owce, tuszują afery, to trzeba powiedzieć wprost – Kukiz’15 nie jest żadnym antysystemem, ale kolejną uwikłaną w zgarnianie politycznych profitów formacją. Kukiz jest wobec PiS niczym Coca Cola Zero w stosunku do standardowej. Mniej tuczy, ale jest dla człowieka w gruncie rzeczy tak samo niezdrowa.

Brak autorefleksji i uwikłanie staje się bardziej zrozumiałe, jeśli się weźmie pod uwagę wysoki relatywizm samego Pawła Kukiza, który sam kupił na warszawskim Mokotowie 37-metrowe dwupokojowe mieszkanie komunalne za jedyne 25 tys. zł naginając literę prawa. Jeśli Kukiz’15 będzie dalej podążał obecnym kursem, to może czekać go ostateczna kompromitacja i upadek. Wyrzucając na śmietnik zasady swojego elektoratu antysystemwowcy zaczynają grę w PiS bis, w której z partią Jarosława Kaczyńskiego nie mają na dłuższą metę szans. Oszukani wyborcy dadzą o sobie ostatecznie znać przy urnie wyborczej. Pycha może okazać się być zgubą kolejnej formacji politycznej w Polsce.

fot. flickr/Sejm RP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Piotr Lipiński

Absolwent Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. W wolnym czasie działacz pozarządowy. Interesuje się polityką i ekonomią.

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie