Polityka i społeczeństwo

Komisja ds. Amber Gold – to nie Tusk a Kaczyński

fot. flickr

O tym, że sejmowa komisja śledcza mająca zbadać tzw. aferę Amber Gold jest narzędziem przede wszystkim politycznej walki, wiemy nie od dziś. Najlepiej było to widać wczoraj, gdy w demonstracyjny sposób przewodnicząca komisji, Małgorzata Wassermann, próbowała połączyć się telefonicznie z byłym ministrem infrastruktury z czasów rządów Donalda Tuska, Sławomirem Nowakiem, by dowieść, że próbuje uniknąć wezwania przed oblicze komisji. W sukurs przyszły jej zaprzyjaźnione z PiS media i komentatorzy, którzy z tego teatrzyku i humorystycznego podejścia do tej sprawy samego Nowaka zrobili wielką aferę. Pisałem już kiedyś, że komisja ds. Amber Gold najprawdopodobniej zaliczy klęskę, a z wielkiej kariery, którą miała przynieść jej przewodniczącej, najprawdopodobniej nici.

Dziś jednak przez kilka godzin wyglądało na to, że w końcu komisja odkryła układ, dzięki któremu Marcin Plichta mógł bez problemów działać i oszukiwać klientów Amber Gold oraz tanich linii lotniczych OLT. Obraz patologii funkcjonującej w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego, “załatwiacze”, ciepłe posadki za nicnierobienie. Redakcja portalu braci Karnowskich tylko na temat tego jednego przesłuchania w ciągu kilku godzin napisała już z 5 artykułów, wszystkie zawierające słowa klucze “szokujące”, “przekręt”, “wieje grozą”.

Wszystko za sprawą przesłuchania byłego prezesa ULC, Grzegorza Kruszyńskiego, w czasie którego świadek zeznał, że decyzję o koncesji dla linii lotniczych Marcina Plichty wydano nie tylko w kilka dni, ale i bez żadnego postępowania sprawdzającego. Nie badano też niekaralności prezesa tej spółki jak i sytuacji finansowej starających się o koncesję firm. Co więcej, prezes ULC podobno się spieszył załatwić sprawę, bo lada moment miał zostać odwołany. Co więcej, po utracie stanowiska pracował z osobami, które potem miały liczne interesy do załatwienia w ULC i pewnie się na tę znajomość powoływały. Pojawiły się sugestie o specjalnych standardach dla właściciela Amber Gold czy o obrazie państwa funkcjonującego teoretycznie. Gdzieś w tle majaczyło się pytanie, kto takiego prezesa, potencjalnego załatwiacza na tym stanowisku ustawił, bo najwyraźniej zrobił to z premedytacją, by Amber Gold mogło oszukać Polaków na 300 mln złotych. Wszyscy chcieli usłyszeć to jedno nazwisko: DONALD TUSK! Pytanie w tej kwestii zadał w końcu poseł PO, Krzysztof Brejza. Pytanie było krótkie, proste i nie sprawiło świadkowi problemów.

“- Panie prezesie, a kto pana powołał?

– premier, na wniosek ministra właściwego do spraw transportu i budownictwa.

– Ale jaki premier? Tusk?

– Premier Kaczyński. Jarosław Kaczyński.

– A kiedy to było?

– We wrześniu 2006 roku”.

Nowe fakty ws. Amber Gold! Grzegorz Kruszyński na stanowisko prezesa ULC został powołany przez Jarosława Kaczyńskiego. Odwołał go natomiast, na wniosek Sławomira Nowaka, Donald Tusk. Po poruszeniu tematu przez Krzysztofa Brejzę tvp.info oraz Kancelaria Sejmu przerwały transmisję posiedzenia. Przypadek..? #AmberGold #PrawdaOAmberGold

Opublikowany przez SKOK na Amber Gold na 10 maja 2017

Gdy dodamy do tego, że w 2011 roku został odwołany na wniosek ministra Sławomira Nowaka, przez premiera Donalda Tuska, to okazuje się, że zamiast bomby jest kapiszon. Do tego samego wniosku doszła chyba telewizja rządowa TVP Info i operatorzy przekazu z Kancelarii Sejmu bowiem momentalnie przekaz z posiedzenia komisji ds. Amber Gold się skończył. Nie przeczytamy o tym także w żadnym z 5 czy 10 artykułów na portalu Wpolityce. Ten przekaz nie jest kierowany do ludzi, którzy nie daj Boże mogliby jeszcze pomyśleć, że za układem umożliwiającym funkcjonowanie Amber Gold stał naczelnik Jarosław Kaczyński. Tu prawda, podobnie jak w przypadku katastrofy smoleńskiej, może być tylko jedna. To wina Tuska. A tego Brejzę to z komisji śledczej chyba trzeba usunąć, bo rujnuje tak pięknie się zapowiadającą bombę. I po co Ci PiS-ie to było?

fot. flickr/Sejm RP

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński – Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera – @KuczynskiM

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie