Polityka i społeczeństwo

Kaczyński wreszcie powiedział prawdę na miesięcznicy smoleńskiej

miesięcznica smoleńska

Dla Jarosława Kaczyńskiego 10. dzień każdego miesiąca to data święta. To właśnie podczas miesięcznic z ust prezesa padały często słowa agresywne, gorzkie i pełne pogardy. O tym, że PiS uczynił sobie z tragedii smoleńskiej oręż w walce politycznej, wiedzą już w Polsce wszyscy. Nie inaczej było zresztą podczas wczorajszych obchodów.

Podczas każdej miesięcznicy smoleńskiej prezes obiecuje, że lada moment dotrzemy do prawdy, że poznanie “prawdziwych faktów” jest tuż, tuż. Do tego, że przemówienia Kaczyńskiego pełne są inwektyw, insynuacji i niedomówień zdążyliśmy się już przyzwyczaić.

Podczas wczorajszych obchodów prezes powiedział wreszcie coś, co można uznać za prawdę, nawet jeśli jego wypowiedź stanowiła przejęzyczenie, czy tzw. freudowską pomyłkę.

Jarosław Kaczyński stwierdził, że: “Będzie wolna Polska!”

Jednak wypowiedź Kaczyńskiego w zacytowanym powyżej fragmencie brzmi co najmniej zabawnie. To tak jakby prezes uważał, że pod rządami jego partii nasz kraj nie był bytem wolnym i suwerennym. Jestem zatem ciekaw, kto tak bardzo sypie piach w szprychy machiny o nazwie dobra zmiana? Przecież Prawo i Sprawiedliwość rządzi niepodzielnie od półtora roku, mając za sobą pierwszą od 89 roku samodzielną parlamentarną większość i własnego, posłusznego prezydenta, który podpisze każdą ustawę lub zaprzysięgnie pod osłoną nocy każdego, kogo będzie trzeba.

Analizując na spokojnie słowa Kaczyńskiego, trudno się z nim nie zgodzić. Jeżeli tylko dożyjemy czasów, w których PiS odda władzę, a rządy obejmie formacja, która zechce szanować konstytucję, trójpodział władzy i podstawowe zasady państwa prawa, będziemy mogli przyklasnąć prezesowi i stwierdzić, że jego słowa w końcu okazały się prorocze.

Czego zatem jeszcze trzeba, żeby w oczach Kaczyńskiego Polska stała się krajem wolnym? Biorąc pod uwagę ostatnie wyczyny PiS, boję się odpowiedzi na to pytanie, przynajmniej w wersji, która odpowiadałaby prezesowi. Moja obawa wynika z tego, że Kaczyński i spółka kierują się w swoich działaniach wyłącznie żądzą zemsty, wyrównania zadawnionych lub wyimaginowanych krzywd czy leczeniem kompleksów. Prowadzona w ten sposób polityka nie może być i absolutnie nie jest racjonalna ani odpowiedzialna, ani też strawna.

Dlatego też ironią losu jest to, że zgodnie ze słowami prezesa Polska powinna być wolna, zwłaszcza od zmartwień i kompromitacji, które serwuje nam partia rządząca. Czy kolejna miesięcznica smoleńska przyniesie nam kolejne rewelacje?

fot.praszkiewicz/ Shutterstock

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Rafał Nowakowski

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie