Polityka i społeczeństwo

Kaczyński słono nas kosztuje. Kto zapłaci ten rachunek?

Kaczyński słono nas kosztuje. Kto zapłaci ten rachunek?
fot. Shutterstock/ praszkiewicz

PiS nie będzie rządził Polską wiecznie, czasy kompromitujących się kukiełek teatru Jarosława Kaczyńskiego przejdą do historii, trafią na jej śmietnik. Kaczyński uwielbia wszystkich dookoła rozliczać za urojone winy, wielokrotnie powtarzał, że jeśli nie ma na kogoś dowodów, to zostały one zniszczone. Samozwańczy naczelnik zdaje się nie przyjmować do wiadomości, że czas rozliczeń nie jest zarezerwowany wyłącznie dla jego partii. Rozliczony powinien być- i będzie, wierzę w to- PiS i Jarosław Kaczyński. I nie myślę o powoływaniu przez następców rządu PiS komisji śledczych. Wystarczy jedna. Lekarska.

Podczas ostatniej miesiączki religii smoleńskiej na barierkach ogradzających Krakowskie Przedmieście jedna z kontrmanifestantek przykleiła kartki z rachunkiem za obstawę występów Jarosława Kaczyńskiego. W 2015 roku było to ponad 600 tys. złotych, w 2016 prawie milion, w 2017 już prawie 3 miliony, a to dopiero połowa roku! Strach Jarosława Kaczyńskiego i jego opowieści dziwnej treści 10 każdego miesiąca kosztują nas, podatników, słono. Jeśli mam ochotę na kabaret to kupuję bilet, idę na występ, siadam i go oglądam. I to jest w porządku. Nie w porządku jest to, że nikt mnie i milionów Polaków nie pyta, czy godzimy się finansować żenujące, prywatne spektakle posła Kaczyńskiego na drabince czy jakichś innych meblach. Latający Cyrk Monty Pythona przy pośle Kaczyńskim to były poważne chłopaki!

Występy Kaczyńskiego na Krakowskim Przedmieściu to nie jest żadna impreza o charakterze religijnym. To są bezczelne kłamstwa wynikające z niewiedzy, cynizmu i gry politycznej, ale wszystko ma swoją cenę. Następcy PiS zyskają szacunek Polaków, jeśli nie zawahają się wystawić rachunku panu Kaczyńskiemu za wysyłanie funkcjonariuszy policji, snajperów i tajniaków na zabezpieczenie jego słabego merytorycznie kabaretu. To nie kontrmanifestanci traktowani przez obecne władze niczym potencjalni terroryści są winnymi temu, że Mariusz Błaszczak wysyła przeciwko nim tysiące mundurowych. I to w jakiej sile, pięciu na jednego! Tak się zabezpiecza dojna zmiana! Rachunek za to musi zostać wystawiony w przyszłości dla posła Kaczyńskiego. Niech zapłaci! Chce jak normalni Polacy czcić pamieć ofiar katastrofy smoleńskiej- niech robi to godnie.

Jeśli poseł Kaczyński będzie miał trudności w zgromadzeniu funduszy na uregulowanie rachunku (bo ledwo wiąże koniec z końcem jak wynika z jego oświadczenia majątkowego), niech uda się po kolejną pożyczkę do Janiny Goss, z pewnością nie odmówi mu ta najlepiej opłacana osoba zasiadająca w radzie nadzorczej PGE. Może posłanka Anna Sobecka tak chętnie płacąca za Tadeusza Rydzyka wspomoże prezesa, może zrzucą się hierarchowie Kościoła katolickiego tak chętnie wspierający dojną zmianę. Możliwości jest mnóstwo!

A wy, Drodzy Czytelnicy, zrzucilibyście się na posła Kaczyńskiego?

fot. Shutterstock/praszkiewicz

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Paweł Krysiński

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie