Polityka i społeczeństwo

Już wkrótce ten wpis zostanie zablokowany. Rządowy plan zamiecie polski internet

Trolle z PiS zablokują niewygodne treści w sieci? Rządowy plan zamiecie polski internet
fot. flickr/KPRM

O tym, że Jarosław Kaczyński ma chętkę na pełnię władzy w naszym kraju, wiedzą już wszyscy. Na horyzoncie majaczą już dwie kluczowe batalie, od powodzenia których będzie zależało, czy Prawo i Sprawiedliwość skupi w swoim ręku pełnię władzy. Zaraz po wakacjach jak bumerang wróci sprawa „reformy sądownictwa”. Partia rządząca szykuje jednocześnie poważne działania na froncie medialnym.

Wiadomo od jakiegoś czasu, że jednym z nadrzędnych celów PiS jest wprowadzenie tzw. ustawy dekoncentracyjnej. Spekuluje się, że jej zapisy mogą zezwalać na niewielki – wyłącznie 15% udział kapitału zagranicznego. Nawet w przypadku udziału na poziomie 20% wiele czołowych mediów z tzw. obozu liberalnego, będzie musiało znaleźć nowych właścicieli lub zakończyć działalność.

Okazuje się jednak, że jest to jedynie wstęp do większego planu, mającego potencjalnie na celu podporządkowanie lub zniszczenie nieprzychylnych rządowi mediów prywatnych.

Gazeta Wyborcza donosi, że rząd szykuje rewolucyjne zmiany w kwestii funkcjonowania mediów w internecie. Ma chodzić przede wszystkim o Facebooka i inne portale społecznościowe. Wszystko to pod płaszczykiem walki z nieprawdziwymi informacjami, czyli tzw. fake newsami. 

„(…) kontrowersje wzbudzają dwa zapisy. Pierwszy z nich zakłada, że każdy, kto świadczy usługi przez internet, ma podlegać polskiemu prawu niezależnie od tego, gdzie ma siedzibę. Drugi to przepis mówiący, że portal nie będzie mógł ograniczać i utrudniać dostępu do swoich usług ani pozbawiać prawa do publikowania w nim komentarzy czy artykułów i to nawet, gdy są one niezgodne z regulaminem portalu.”

Jak na dłoni widać, że chodzi o Facebooka czyli o portal, z którego na co dzień korzysta ponad 20 milionów Polaków, a nad którym partia rządząca nie ma żadnej kontroli.

To jednak nie wszystko. Rządowy projekt zakłada walkę z fake newsami, ale robi to w bardzo perfidny sposób. Potencjalnie nieprawdziwą informację może zgłosić każdy, którego ona dotyczy, wykazując przy tym szkodę. Projekt milczy jednak na temat trybu rozpatrywania tego typu skarg. Niesie to za sobą ogromne ryzyko zasypywania niepokornych wydawców internetowych gazet i portali skargami o fakenewsy. Obrabianie wszystkich wniosków i odpowiadanie na nie może narazić każdą redakcję na niebotyczne koszty i spowodować de facto paraliż jej pracy.

Wielki plan PiS na przejęcie lub ukrócenie działalności mediów prywatnych składa się z następujących punktów:

  • ustawa dekoncentracyjna,
  • ustawa, która wprowadza określone wymagania wobec Facebooka. Jeżeli portal się nie podporządkuje, zapewne będą go czekać surowe kary. W najgorszej opcji FB mógłby w ogóle wycofać się z Polski, na co z pewnością PiS by się nie obraził,
  • paraliżowanie niepokornych i niezależnych redakcji, pod płaszczykiem walki z fake newsami.

Gdy już PiS ustawą dekoncentracyjną zmniejszy ilość mediów niepokornych, to te pozostałe zajedzie trollami, którzy każdy tekst będą zgłaszać…

Co prawda Paweł Szefernaker twierdzi, że pisanie o cenzurowaniu internetu samo w sobie jest fakenewsem.

Biorąc jednak pod uwagę, że jest on szefem PiSowskiego zastępu trolli, warto jego słowa traktować ze sporym dystansem. Jak mówi stare porzekadło: „W polityce nie wierz w nic, dopóki nie zostanie to oficjalnie zdementowane…”

źródło: Gazeta Wyborcza

fot. flickr/KPRM

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Rafał Nowakowski

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie