Polityka i społeczeństwo

Europa straciła cierpliwość. Tak blisko sankcji finansowych przeciwko Polsce jeszcze nie było

Europa straciła cierpliwość. Tak blisko sankcji finansowych przeciwko Polsce jeszcze nie było
Fot. Flickr

Dziś o godzinie 9 na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego ma odbyć się kolejna, piąta debata na temat praworządności o Polsce. Z informacji pozyskanych przez radio RMF FM wynika, że cierpliwość niektórych eurodeputowanych się skończyła i znaleźli oni sposób na nałożenie sankcji na Polskę.

Na dzień przed debatą szef ALDE Guy Verhofstadt opublikował na portalu społecznościowym Twitter wpis, w którym wyraża konieczność wprowadzenia przeciwko Polsce sankcji finansowych.

„Jeśli polski rząd wciąż będzie naruszał zasady praworządności i wartości europejskie, sankcje finansowe będą nieuniknione. Musimy jednak znaleźć sposób, aby nie karać obywateli za nieprawidłowości ich rządu” – tak w tłumaczeniu brzmi jego wpis.

Komisja Europejska wysłała już cztery zaproszenia do rozmów z rządem Beaty Szydło, wszystkie odrzucono. Oprócz tego wystosowała trzy rekomendacje w sprawie praworządności, głównie w sprawie Trybunału Konstytucyjnego – polski rząd nie wcielił żadnych z zaleceń w życie. Wydawało się, że dwa prezydenckie weta zahamują proces prowadzący do wprowadzenia tzw. opcji atomowej w unijnej polityce międzynarodowej. W świetle dzisiejszych informacji widzimy jednak, że groźba marginalizacji głosu Polski na scenie europejskiej nie jest już rozumiana przez europarlamentarzystów jako wystarczająca, tym bardziej że polski rząd właśnie do tego konsekwentnie, a być może z zamysłem dąży. Na dzisiejszym posiedzeniu postarają znaleźć sposób jak najmniej uderzający  w polskie społeczeństwo.

Flamandzki polityk podczas konferencji prasowej w Strasburgu miał wprost stwierdzić, że: „Pięć największych grup politycznych w Parlamencie Europejskim uważa, że trzeba użyć wobec Polski artykułu 7 Traktatu o UE, bo wszystkie inne sposoby oddziaływania na Polskę już się wyczerpały”. Procedura opisana w artykule 7 Traktatu jest bardzo czasochłonna, a przegłosowanie sankcji przez Radę, której stanowisko powinno być jednogłośne mało prawdopodobne. Dlatego powstał plan karania rządu odpowiedzialnego za niepraworządność poprzez zmianę uregulowań budżetowych, a to mogłoby zostać przyjęte większością głosów przez Parlament.

Verhofstadt powiedział, że: „To odpowiedzialni za to politycy powinni być obiektem takich sankcji, a nie zwykli ludzie”. Miałoby to zostać uzyskane drogą przekierowania funduszy unijnych „wprost do miast i obywateli, a nie do polskich władz”.

Jeśli taki plan by się powiódł, byłby genialnym ruchem z jednej strony ograniczającym posunięcia rządu Prawa i Sprawiedliwości, z drugiej wzmacniającym samorządy – jedną z ostatnich przeszkód do absolutnej centralnej jedynowładzy w Polsce.

Oprócz tego punktu ma pojawić się głosowanie nad rezolucją ws. praworządności w Polsce. W niej ma pojawić się „[…]akapit, że oczekuje się od rządu polskiego odcięcia się od ekscesów antysemickich i rasistowskich, które miały miejsce podczas Marszu Niepodległości” – życzenie kilkudziesięciu europosłów reprezentujących większość PE, którzy złożyli podpis pod projektem rezolucji wyraził dwczoraj w „Kropce nad i” przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Posłowie PO również zagłosują nad tym punktem.

Wobec słusznych słów Andrzeja Dudy z poniedziałku: „nie ma w naszym kraju miejsca ani zgody na ksenofobię, na chorobliwy nacjonalizm, na antysemityzm”, należy wzywać polski rząd do wystosowania stanowiska i działań przeciwko hasłom z Marszu Niepodległości. Choć wystarczyłoby się po prostu od nich odciąć, rząd wciąż tego nie zrobił. Niestety, szeroko komentowane na świecie ekscesy z 11 listopada w retoryce prawicy to czepianie się marginalnej grupy obecnej wśród maszerujących, nagłaśniane przez siły nieprzyjazne rządowi w celu pogorszenia, jak mniema, dobrego wizerunku Polski na świecie. Być może rezolucja PE pomoże rządowi przeciąć niewidzialne więzi z hodowanym przez siebie nacjonalistycznym elemencie, elemencie który tylko pozornie może przysłużyć się Prawu i Sprawiedliwości.

Fot. Flickr/EP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Marcel Dudzic

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie