Polityka i społeczeństwo

Eksperci obalają mit klęski transformacji. Polsce groził czarny scenariusz

fot. flickr

Jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii rozpalających debatę publiczna i dzielącą poszczególne obozy polityczne jest ocena efektów transformacji ustrojowej i dorobku 30 lat III RP. Ten ostatni ma dziś szczególnie wielu krytyków, a zdarzają się nawet w przekazach dużych partii narracje, że był to w zasadzie czas stracony. Dziś jednak szczególnego znaczenia nabiera uzmysłowienie sobie w jakim miejscu w Europie była Polska 30 lat temu, a gdzie jest dziś. W miejsce emocji potrzeba bowiem zdrowego rozsądku i faktów. Te ostatnie tymczasem okazują się dla naszego kraju bardzo korzystne. Ukute stwierdzenie o tym, że Polska stała się jednym z liderów udanej transformacji ustrojowej i gospodarczej znajdują potwierdzenie w danych. Forum Obywatelskiego Rozwoju podsumowało sumaryczny wzrost gospodarczy krajów Europy w ciągu ostatnich 30 lat i wynik wielu mógłby zaskoczyć.

Polska okazuje się bowiem nie tylko nie odstawać od innych krajów regionu, a nawet więcej, może pochwalić się większym skokiem cywilizacyjnym niż którykolwiek z sąsiadów. PKB na głowę mieszkańca po uwzględnieniu różnic cen pomiędzy krajami wzrósł w Polsce przez ostatnie 30 lat o 159%. Na tle takich krajów jak Chiny i Indii, których gospodarki uległy w tym czasie zwielokrotnieniu, dane te nie wyglądają spektakularnie, jednak na tle Europy sytuacja wygląda zgoła odmiennie:

https://twitter.com/FundacjaFOR/status/1132260704332013568?s=20

W porównaniu do polskich 159% wzrostu nasi sąsiedzi wypadli słabiej – Litwa 95%, Czechy 73%, Słowacją 133%, a w tym samym czasie ścigane przez nas Niemcy ledwie 40%. Aby uzmysłowić sobie jaka była stawka tej gry musimy jednak spojrzeć na wschód. Na początku transformacji Ukraina była krajem od Polski zamożniejszym. To klęska reform tamtejszych elit i zwycięstwo korupcji i oligarchów sprawiło, że Ukraina nie tylko przestała się rozwijać, ale jest dziś biedniejsza niż była 30 lat temu i nie da się tego zrzucić na karb wojny w Donbasie. Kiedy Polska zyskała 159%, to nasi wschodni sąsiedzi stracili 26%.

Warto tutaj również zwrócić uwagę na spektakularną klęskę Rosji i Węgier. Tak chwalone na skrajnej prawicy rządy twardej ręki Putina nie okazały się przynieść dobrobytu państwu, którego zamożność rosła wolniej niż nawet bardzo bogatych, a co za tym idzie wolno rozwijających się, Niemiec. 59% Węgier także nie zachwyca, ponieważ będąc państwem bogatszym od Polski dali się nam prześcignąć i równocześnie osiągnęli niewiele w doganianiu Zachodu.

W Unii są nawet takie kraje jak Chorwacja, która zyskała ledwie 20% PKB, co pokazuje, że szybki wzrost gospodarczy nie jest łaską opatrzności, która z definicji przysługuje każdemu. Polska mogła bowiem pójść innym scenariuszem niż III RP i być dziś państwem znacznie uboższym. Z tego względu powinniśmy być dumni z tego, co udało się osiągnąć i równocześnie wyciągnąć wnioski z błędów i niepowodzeń, aby następne 30 lat było okresem równie dużego sukcesu jak poprzednie.

fot. flickr/S. Szufner

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie