Polityka i społeczeństwo

Dyplomatyczny debiut Marka Suskiego. Nie uwierzycie, o czym poseł PiS rozmawiał z niemieckim ambasadorem

Poseł Suski odleciał. Tak się manipuluje dzisiaj Polakami
Fot. Shutterstock

Nowy sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Marek Suski nie potrzebował wiele czasu na zasymilowanie się w nowej roli. Poczciwy perukarz z Grójca, polityk na miarę naszych możliwości zdążył już popisać się swoją erudycją, stwierdzając wczoraj na spotkaniu z medykami, że postulat wzrostu wydatków na opiekę zdrowotną można rozpatrywać jedynie w kategoriach cudu, po czym… opuścił rezydentów w połowie spotkania, tłumacząc się występem w telewizji.

Później w telewizyjnym studio „Dobry wieczór Polsko” Polsat News „żołnierz od zadań specjalnych” pochwalił się udziałem w swojej pierwszej, zleconej mu misji dyplomatycznej. Na cel wybrano ambasadora Niemiec w Polsce. Zarówno przedmiot, jak i temat rozmów były grubego kalibru, bo „filar intelektualny rządu”, jak nazywa Suskiego TVP Info, rozmawiał z ambasadorem na rozgrzebywany przez PiS temat reparacji.

Byłem na spotkaniu z ambasadorem Niemiec i on mówi, że, chyba z pół godziny rozmawialiśmy na temat reparacji… – zaczął minister.

Jaka jest jego odpowiedź? – zapytał prowadzący program Grzegorz Jankowski.

Jako że temat był grubej wagi, Suski odparł – Odpowiedz była taka, porozmawiajmy o tym słoniu (!), który może zatruć nasze relacje.

Dopytywany przez zdziwionego dziennikarza Marek Suski dodał, że niemiecki dyplomata doprecyzował, że “sprawa reparacji, to jest słoń w naszych stosunkach“.

Poseł PiS zaznaczył, że Niemcy są bardzo niezadowolone poruszaniem kwestii reparacji przez stronę polską. Suski stwierdził, że: “Mówiono nam, że Niemcy są bardzo wściekli z tego powodu, że Polacy wracają do kwestii reparacji”. Na takie spojrzenie na sprawę przez Niemcy Suski niesamowicie inteligentnie odbił piłeczkę: “Odpowiedziałem, że my mamy prawo być wściekli, jeżeli w waszych telewizjach mówi się o “polskich obozach zagłady“.`

Marek Suski, mierny, bierny ale wierny. Oddany sługa prezesa, nigdy nie czuje zażenowania w żadnej dziwnej sytuacji, w jakiej się znajdzie. Obejmuje funkcje chyba z potrzeb terapeutycznych, mimo to spełnia się w swojej roli znakomicie. Otóż dosadnie pokazuje gdzie władza ma kapryśnych obywateli i partnerów zagranicznych, a wszystkie te wybryki i tak uchodzą mu płazem. Cóż, oby trujący słoń nie zamieszał w naszych stosunkach…

źródło: polsatnews.pl

fot. Shutterstock/ajtv

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Marcel Dudzic

Media Tygodnia

Ładowanie