Polityka i społeczeństwo

Coraz większa krytyka działań rządu ze strony prawicowych publicystów. Czy media odwrócą się od dobrej zmiany?

Coraz większa krytyka działań PiS ze strony prorządowych publicystów. Czy media odwrócą się od dobrej zmiany?
fot. flickr/KPRM

Stosunkowo niedawno jeden z bardziej rozpoznawalnych prawicowych dziennikarzy, Wojciech Mucha bardzo ostro skrytykował metody bulwersujących manipulacji, którymi regularnie posługują się pracownicy i redaktorzy w Telewizji Polskiej. Publicysta Gazety Polskiej i Gazety Polskiej Codziennie w bardzo ostrych słowach zwrócił uwagę, że materiał o Fundacji Otwarty Dialog pełen jest przekłamań i półprawd, a takie metody są poniżej dopuszczalnych standardów, nawet jak na rządową gadzinówkę.

Okazuje się, że słów krytycznych pod adresem obozu rządzącego jest ze strony tego prawicowego publicysty więcej. W komentarzu dla GPC, w bardzo ostrych słowach skrytykował szefa resortu spraw zagranicznych, Witolda Waszczykowskiego.

Przyglądam się liczbie frontów, na których stara się „walczyć” nasza dyplomacja. Od mówienia o domaganiu się od Niemiec reparacji wojennych, przez deklaracje, że z białoruskiej elektrowni atomowej nie będziemy brali energii, przez Ostrą Bramę i cmentarz Orląt Lwowskich w projektach nowych paszportów. Wszystko i naraz. Tylko wrak rządowego tupolewa jak gnił, tak gnije pod rosyjską plandeką – napisał Wojciech Mucha w kontekście prowadzonej polityki zagranicznej szefa MSZ, którego dokonania już nieraz opisywaliśmy na łamach naszego portalu.

Kolejna kompromitacja Waszczykowskiego. Minister uchyla rąbka tajemnicy w sprawie reparacji od Niemiec

Gorzkich słów pod adresem ministra spraw zagranicznych pada z ust prawicowego publicysty więcej. Obrywa mu się także za dziwny odwrót od antyrosyjskiej retoryki, którą przez lata obóz zjednoczonej prawicy stosował w celu zjednania sobie elektoratu.

 “Tymczasem Witold Waszczykowski, szef owej naszej dyplomacji, mówi, że „Polska jest gotowa do współpracy z Rosją”. Ubolewa jednak, że „nie dostrzega z jej strony wzajemności i gotowości do dialogu”. Przy tym nie zaprzecza słowom ambasadora FR w Polsce Siergieja Andrejewa o tym, że Armia Czerwona de facto przyniosła Polsce wyzwolenie, walcząc z Niemcami”.

Taka otwartość na współpracę z Rosją, przy jednoczesnym paleniu wszystkich mostów z sojusznikami z zachodniej Europy, zaczyna najwyraźniej zastanawiać nawet sympatyzujących do tej pory z obozem władzy dziennikarzy.

Do krytykującego szefa MSZ, Wojciecha Muchy dołącza Piotr Zaremba, publicysta „Do Rzeczy” i „WSieci”. On z kolei zwraca uwagę na trudną do zrozumienia strategię współpracy obozu rządzącego z prezydentem Dudą, który przecież też jest z ich obozu politycznego. Zaremba zastanawia się, dlaczego centrum decyzyjne PiS nawet nie próbuje udawać, że widzi dla Andrzeja Dudy inną rolę niż posłuszne wykonywanie wydawanych rozkazów.

„Bo jak tu o niej dyskutować, skoro partia rządząca ma do obecnie obowiązujących rozwiązań stosunek całkiem relatywny. Jeśli prezydent ma formalne uprawnienia, są dwie możliwości. Można czekać na jego zachowanie wynikłe z procedur . I można, z powodów politycznych, próbować się z nim dogadywać przed podjęciem decyzji. Jak rozumiem obóz rządzący wybrał możliwość trzecią. Żąda od głowy państwa działania „na rozkaz”. Próbując załatwić tę sprawę pohukiwaniem prawicowych publicystów, którzy przypomną mu o jego miejscu w szeregu. Powołując się na całościowy interes obozu. A tak naprawdę na logikę rewolucji” – pisze Zaremba.

Krytykuje też brak podejmowania jakichkolwiek prób dialogu z opozycją. Nie potrafi zrozumieć dlaczego w obozie, który zdobył przecież mniej niż 40% poparcia w wyborach parlamentarnych, panuje przekonanie, że oto otrzymali władzę absolutną. Mocne słowa padają zwłaszcza w kontekście zaproponowanej przez prezydenta Dudę poprawki do ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa o wybieraniu jej członków większością 3/5 głosów.

“Ta próba forsowania wszystkiego bez jakichkolwiek prób uzgadniania czegokolwiek z kimkolwiek jest charakterystyczna dla strategii PiS. Jeśli dotyczy totalnej opozycji, można ją jeszcze tłumaczyć nastawieniem drugiej strony. Ale już histeria, że oto trzeba będzie kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa uzgadniać z niespecjalnie radykalną opozycją spod znaku Kukiza, pokazuje, że obóz sięgający w porywach 40 procent poparcia uzurpuje sobie rolę jedynego gospodarza w Polsce”.

Trzeba przyznać, że słów krytyki ze strony prasy prawicowej zaczyna przybywać, a liczba osób rozczarowanych postawą obozu rządzącego zaczyna rosnąć. Dynamika sporów w środowisku prawicowym ma jednak to do siebie, że bardzo szybko różnica zdań zmienia się w otwarty konflikt, a krytykujący błyskawicznie zapisywani są na „czarne listy” zdrajców ojczyzny i dobrej zmiany. Dlatego warto śledzić dalszy ciąg tego sporu. Z pewnością będzie ciekawie.

fot. flickr/KPRM

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie