Polityka i społeczeństwo

Biskupi zaczynają separować się od PiS

Ostatnie sondaże pokazują spadek poparcia dla PiS oraz jego wzrost dla PO. Wraz ze zmianą dotychczasowej tendencji w preferencjach politycznych obywateli można również zaobserwować podobną zmianę w politycznych postawach biskupów. W ich homiliach podczas wielkanocnych mszy, nie można było usłyszeć słów wyrażających poparcie dla obecnej partii rządzącej. Czy oznacza to, że Episkopat zaczyna separować się od Kaczyńskiego, Macierewicza i Szydło?

W Poznaniu uaktywnił się abp Paetz

Abp Paetz z abp Gądeckim, przewodniczącym Episkopatu Polski, koncelebrował mszę świętą w poznańskiej katedrze w Wielki Czwartek. Paetz jest bohaterem największego skandalu homoseksualnego w polskim Kościele. W 2002 roku został publicznie oskarżony przez katolickie media o molestowanie seksualne kleryków oraz o sutenerstwo homoseksualne. W rozmowach z mediami chwalił się nawet fotografiami, przedstawiającymi go w „półnagim stroju” z papieżem Pawłem VI. Wielu znawców papiestwa uważa, że Paetza wiązały z Pawłem VI osobiste relacje.

Uaktywnienie Paetza przez Gądeckiego można interpretować jako sygnał skierowany przez Kościół do lobby homoseksualnego w polskiej polityce. Katolicki lud w Polsce jest ksenofobiczny. Dlatego też wspólne koncelebrowanie mszy przez abp Gądeckiego z największym grzesznikiem polskiego Kościoła, abp Paetzem stanowi akt wyrażający postawę dezaprobaty wobec postaw ksenofobicznych w polskim społeczeństwie, szczególnie wśród sympatyków PiS.

Wątek sutenerstwa homoseksualnego stanowi element narracyjny ostatniej afery, w jaką został uwikłany Kaczyński przez Macierewicza i skandalistę Stonogę. W nagraniu opublikowanym na portalu Youtube, Kaczyński został oskarżony przez rozmówcę Stonogi o „paranie się razem z Misiewiczem sutenerstwem homoseksualnym”. Wspólne wystąpienie podczas mszy najważniejszego w kraju kapłana, abp Gądeckiego, z największym skandalistą seksualnym w polskim Kościele można zinterpretować jako wyraz postawy solidarności z homoseksualnym lobby w partii Kaczyńskiego. Przewodniczący Episkopatu złamał bowiem papieski zakaz publicznego odprawiania mszy, nałożony na Paetza. Zgodnie z katolicką nauką o grzechu, homoseksualizm jest klasyfikowany jako grzech sodomii, wołający o pomstę do nieba.

Wystąpienie Hosera w TVP Info

W TVP Info wystąpił abp Hoser, który powiedział, iż Kościół może podjąć się misji mediacyjnej pomiędzy zwaśnionymi stronami w polskiej polityce. Oznacza to, że biskupi chcą godzić PiS i PO. Taka wypowiedź katolickiego hierarchy, kojarzonego przez obywateli ze zdecydowanym popieraniem Kaczyńskiego i Rydzyka oraz z postawą  nienawiści do liberałów, może zostać odebrana w środowiskach PiS jako zdrada polityczna. Skoro Hoser chce mediować pomiędzy PiS i PO, to oznacza to, że Episkopat nie życzy sobie dalszej eskalacji konfliktu politycznego w Polsce.

Słowa Hosera, że „potrzeba nam, jak tlenu, zupełnie nowej orientacji, gdzie widać, iż władza staje się służebna, a nie egoistyczna, egocentryczna”, są wyrazem dezaprobaty wobec poczynań Kaczyńskiego i Szydło. Episkopat za pośrednictwem Hosera zarzuca pisowskiej władzy egoizm i egocentryzm, czyli „łupienie politycznej konkurencji”.

Czy Kościół w Polsce przeraził się liberalnych antyklerykałów?

10 kwietnia, tydzień przed Wielkanocą, odbyły się wybory prezydenta Stargardu. Obie zwaśnione partie, PiS oraz PO, wystawiły swoich kandydatów. Frekwencja wyniosła 49%. Kandydat niezależny znokautował reprezentantów PiS oraz PO, uzyskując 87.5% poparcie. Przedstawiciel partii rządzącej uzyskał jedynie 10.5%  głosów, nokautując kandydatkę PO, która uzyskała wynik nie przekraczający 2% głosów.

Wyniki wyborów w Stargardzie, mieście, w którym kościoły raczej „świecą pustkami”, pokazują to, że polskie społeczeństwo oczekuje na nową siłę polityczną, neutralną w stosunku do partii rywalizujących o względy Kościoła.

Po stargardzkich wyborach, biskupi uświadomili sobie fakt, iż poza partią Kaczyńskiego, Kościół nie posiada odwodów na politycznej scenie. W wypadku katastrofy politycznej PiS, partia Schetyny może okazać się za słabą siłą, aby skutecznie reprezentować interesy Kościoła. Dlatego podczas Wielkanocy, Hoser ostrzegł PiS przed eskalacją konfliktu z PO, zaś Gądecki dał do zrozumienia, że w razie anty-homoseksualnych ataków na Kaczyńskiego, Kościół nie pozostawi go bez parasola ochronnego.

Puenta: monetyzacja „katolickiego brandu”

Treść wielkanocnych homilii pokazuje, że Kościół zaczyna wzmacniać pozycję PO, dystansując się od strategii politycznej PiS. Nie oznacza to jednak tego, że biskupi przestaną popierać Kaczyńskiego. W interesie „katolickiego brandu” jest bowiem wzmacnianie pozycji obu konkurujących partii, aby wzmocnić proces rywalizacji pomiędzy nimi o względy Kościoła. Owocem praktyk konkurowania o względy kapłanów katolickich jest bowiem monetyzacja „katolickiego brandu”. Jeśli zabraknie platformerskiej alternatywy dla PiS, to w razie katastrofy partii Kaczyńskiego, finansowe eldorado Kościoła w Polsce może szybko przemienić się w „upadły koncern”.

Misiewicz, Macierewicz i skandalista Stonoga

fot. flickr/ Kancelaria Senatu

***

Wojciech Krysztofiak (dr hab.) – autor prac naukowych w międzynarodowych, renomowanych czasopismach: „Synthes”, „Foundations of Science”, „History and Philosophy of Logic”, „Semiotica”, „Axiomathes”, „Husserl Studies”, badacz finansowany przez Narodowe Centrum Nauki (dwukrotnie); specjalista w zakresie mentalnych mechanizmów prefabrykowania narracji.

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Wojciech Krysztofiak

Wojciech Krysztofiak (dr hab.) – autor prac naukowych w międzynarodowych, renomowanych czasopismach: „Synthes”, „Foundations of Science”, „History and Philosophy of Logic”, „Semiotica”, „Axiomathes”, „Husserl Studies”, badacz finansowany przez Narodowe Centrum Nauki (dwukrotnie); specjalista w zakresie mentalnych mechanizmów prefabrykowania narracji.

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie