Gospodarka

Będzie rewolucja w emeryturach. Zapadły ważne decyzje w rządzie

fot. flickr/Sejm RP

Już za pół miesiąca powrót do niższego wieku emerytalnego, czyli 65 lat dla mężczyzn i 60 lat dla kobiet stanie się faktem. Koszty tej złej i nieracjonalnej decyzji Prawa i Sprawiedliwości będą horrendalne. Wczoraj prezes ZUS, prof. Gertruda Uścińska poinformowała, że w latach 2017-2021 budżet państwa wyda w związku z tą zmianą ok. 54 mld złotych. Dla znajdującego się obecnie w fatalnym stanie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych będzie to olbrzymie obciążenie, a ziejącej tam dziury nie da się już łatać przy pomocy zmasowanych kontroli przedsiębiorców w całym kraju (takowe mają właśnie miejsce). W rządzie Prawa i Sprawiedliwości już wiedzą, że utrzymywanie obecnego systemu emerytalnego jest niemożliwe i wszystko wskazuje na to, że będzie musiało dojść do jego gruntownej przebudowy.

Jak donosi dzisiejsza Gazeta Wyborcza, wobec nieuchronnego bankructwa ZUS, w PiS dojrzewa przekonanie, że najlepszym wyjściem jest wprowadzenie tzw. emerytur obywatelskich. Zarys takiego programu, sprowadzającego kwestię emerytury do zasady „wszystkim po równo, czyli 1000 zł emerytury obywatelskiej” opracował właśnie sam ZUS. Pomysł ma poparcie dwóch wicepremierów, Mateusza Morawieckiego i Jarosława Gowina. Ten drugi nie pozostawia złudzeń. To on kilkukrotnie mówił, że „obecny system jest dysfunkcjonalny. Mam trójkę dzieci i żadne z nich nie wierzy w to, że kiedyś będzie dostawało emeryturę z ZUS”. Dalsze bezrefleksyjne dosypywanie publicznych pieniędzy do systemu emerytalnego w dzisiejszym kształcie może doprowadzić do olbrzymiego kryzysu, którego skutki mogłyby zmieść ze sceny politycznej nawet najlepszy rząd. Dlatego też receptą ma być radykalna zmiana.

Co proponuje ZUS?

Według ogólnego zarysu nowego systemu emerytalnego, ma się on składać z 5 filarów, które obejmowałyby:

  • emeryturę minimalną w wysokości 1 tys. złotych, równą dla każdego
  • składka pracownicza, choć w dużo niższej niż dziś wysokości (5 lub 10% pensji)
  • Pracownicze Programy Emerytalne – czyli składka wpłacana przez pracodawców
  • Indywidualne Konta Emerytalne (IKE) oraz Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE) – czyli pewnego rodzaju odpowiedniki dzisiejszego OFE
  • inne indywidualne formy oszczędzania i oparcie w rodzinie

Eksperci są sceptyczni. Tak duża waga filarów opartych na dobrowolności oszczędzania przez Polaków może być dla systemu zabójcza. Z kolei obniżenie wysokości składek dzisiaj pracujących sprawi, że zabraknie środków na emerytury wypłacane obecnie, a przecież trzeba pamiętać, że liczba emerytów w istotny sposób wzrośnie zaraz po 1 października. Projekt poza pobożnymi życzeniami w żaden sposób nie rozwiązuje trwale problemów, z jakimi boryka się dzisiaj obowiązujący system emerytalny. Mimo to, niewykluczone, że Prawo i Sprawiedliwość zdecyduje się na taką zmianę, by choć trochę odwlec w czasie polityczne skutki kryzysu w systemie.

Źródło: Gazeta Wyborcza

fot. flickr/Sejm RP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

 

 

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie