Polityka i społeczeństwo

Beata Szydło robi dobrą minę do złej gry. Tak źle w policji jeszcze nie było

Premier Szydło, podsumowując 2 lata swoich rządów, bardzo głośno pochwaliła ministra Błaszczaka. Bo jego praca miała sprawić, że w końcu ta służba jest szanowana i dobrze postrzegana. Zapewnia też bezpieczeństwo Polakom, dbając o przestrzeganie ich praw. Niezwykle zabawne to słowa, gdy nagłówki wielu tytułów prasowych wciąż publikują zdjęcia z weekendowych manifestacji, podczas których policja broniła ruchy propagujące faszyzm przed osobami próbującymi postawić tamę tym karygodnym i skandalicznym zjawiskom. Zdjęcia pobitych przez nacjonalistów kobiet, atakowanych przez zakapturzonych i zamaskowanych bandytów z białą flagą na ramieniu. Trzeba przyznać, że tak zakłamanej i bezrefleksyjnej władzy chyba Polska jeszcze nie miała.

A skoro już mowa o godności i dobrym imieniu polskiej policji, to warto zwrócić uwagę na dzisiejsze doniesienia Gazety Wyborczej, której tezie premier Szydło totalnie przeczą. Jeśli bowiem doszło do momentu, że brakuje w 37 milionowym kraju osób, które chcą jej służyć w formacji porządkowej to gdzieś ten etos policji jako służby dla obywateli się zagubił. A już poszukiwanie chętnych do policji za pośrednictwem ogłoszeń w urzędach pracy zakrawa na jawną kpinę, będącą częścią większego planu niszczenia wszystkiego, co udało się Polsce osiągnąć w przeciągu ostatnich 25 lat rozwoju.

Dziennik donosi także o sytuacji z Łodzi, gdzie w związku z brakiem chętnych do służby, komendant miejski postanowił zlecić swoim podwładnym rekrutację nowych funkcjonariuszy oraz promocję dumnego zawodu policjanta, a następnie planował ich z tego zadania rozliczać.

„To jakiś kosmos. Mamy chodzić po ulicy z ulotkami o tym, jak się fajnie u nas pracuje? A może wręczać je na akcjach, np. kontrolowanym kierowcom albo kibolom?” – kpią związkowcy. Kpią oczywiście anonimowo, zwłaszcza po tym, jak na szefa związków zawodowych w Poznaniu napuszczono Biuro Spraw Wewnętrznych, mające za wszelką cenę znaleźć na niego haka. Jeśli minister Błaszczak w ten sposób planuje budować zaufanie obywateli do policji oraz wzmacniać pozytywne postrzeganie tej służby, to nie ma wątpliwości, że może się okazać grabarzem tej służby. To, że dziś coraz częściej mundur policjanta kojarzony jest negatywnie jako obrońcy kiboli czy nacjonalistów albo jako zbrojne ramię łamiącej prawa obywatelskie władzy, to wina wyłącznie jednego z najbliższych współpracowników prezesa PiS. To jednak, że jest najbliżej ucha prezesa sprawia, że choć wszyscy wiedzą o jego grzechach, dyskwalifikujących go na tym stanowisku, Beata Szydło musi go publicznie pochwalić podsumowując prace 2 lat jej rządów. Tym bardziej, że jej faktyczny szef stoi tuż obok.

Źródło: GW

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie