Polityka i społeczeństwo

Beata Szydło chce resetu relacji z Niemcami

Beata Szydło

W dzisiejszym wydaniu “Frankfurter Allgemeine Zeitung” ukazał się wywiad z premier Beatą Szydło poświęcony relacjom polsko-niemieckim i roli naszego kraju w Unii Europejskiej. Wywiad o tyle ciekawy, ponieważ może wskazywać na zmianę kursu partii rządzącej w jej polityce europejskiej, a dokładniej rezygnację z całkowicie konfrontacyjnej postawy.

Beata Szydło starała się bowiem zatrzeć złe wrażenie z ostatnich miesięcy, kiedy to czołowi przedstawiciele rządu przy każdej okazji atakowali Brukselę i starali się pisać przyszłość wspólnoty w opozycji do Berlina. Klęska awantury z wyborem Donalda Tuska i późniejsza szopka w krajowych mediach, niezdolność do wpłynięcia na kształt deklaracji rzymskiej czy wywiady ministra Waszczykowskiego, gdzie ten poucza dziennikarzy o roli mediów, nie uszła uwadze naszych sąsiadów. Premier  wypadała z europejskich salonów stając się samotnym wilkiem, z którym nikt nie chce się układać. Teraz Beata Szydło najwyraźniej szuka drogi powrotu z marginesu europejskiej polityki.

W wywiadzie premier odniosła się bowiem do możliwości uzyskania porozumienia stwierdzając, że:

“Chociaż nasze relacje z Brukselą są czasami trudne, jesteśmy gotowi do zawarcia kompromisów we wszystkich ważnych kwestiach europejskich. Muszą to być jednak kompromisy i porozumienia, które w sposób odpowiedni uwzględniają polskie oczekiwania i interesy”.( – tłumaczenie TVN24)

Beata Szydło jednoznacznie wskazała, że przyszłość samej wspólnoty będzie zależała także od porozumienia między Warszawą a Berlinem. Nawet w temacie uchodźców premier zmiękczyła ton, zgadzając się co do konieczności odpowiedzenia na niego na poziomie wspólnoty jako całości.

Bynajmniej szefowa polskiego rządu nie mogła sobie pozwolić na kapitulację, dlatego dała jasno do zrozumienia, że kompromisy muszą uwzględniać polskie interesy, co jest warunkiem, aby Polska nie dołączyła do grona krajów “wyrażających wątpliwości wobec Europy”.

Można odnieść wrażenie, że w powyższy sposób premier próbuje wyciągnąć rękę do Niemiec i zaoferować możliwość podjęcia na nowo rozmów o przyszłości Unii pomimo dawnych spięć. Oczywiście premier nie dokonała w samym wywiadzie istotnych ustępstw, ponieważ “polski interes” rozumiany tak jak w dotychczasowej polityce zagranicznej rzadu wykluczałby realny kompromis.

Jednak biorąc pod uwagę, że premier musiała ustanowić solidną pozycję negocjacyjną, a na potrzeby krajowej polityki rząd musi pozostać twardy w relacjach z Niemcami, to słowa premier są istotnym gestem.

Wiele wskazuje także na to, że zaproszenie do rozmów zostało skierowane na poważnie. Powtarzana jak mantra “jedność europejska” przez premier oznacza, że PiS obawia się, że projekt Europy dwóch prędkości staje się nieuchronnym faktem, a Berlin pociąga w tej układance za wszystkie sznurki. Rząd musi zdawać sobie sprawę, że skoro nie udało się mu stworzyć alternatywy wobec pozycji Niemiec, to jedyne co mu zostaje to albo się porozumieć, albo zostać pasażerem drugiej kategorii. Ma to poważniejsze niż dyplomatyczne konsekwencje, ponieważ premier już zaczęła mówić o przyszłej perspektywie budżetowej. Polsce zależy na jak najsilniejszym udziale funduszy strukturalnych, co w warunkach rozłamu we wspólnocie jest wątpliwe. Z tego powodu premier mówiła o istotnej roli funduszy i wskazywała, że 80% ich wartości i tak wraca w różnej postaci do płatników netto, głównie Niemiec.

Pytanie czy dość subtelna oferta powrotu do stołu rozmów spotka się z podobną wolą ze strony Berlina? Wiele na to wskazuje. Wbrew prorządowym mediom, Niemcom zależy na spokoju wewnątrz wspólnoty, zwłaszcza w okresie, kiedy same Stany Zjednoczone kwestionują pozycję Niemiec w Europie.  W interesie Angeli Merkel może zatem być kupienie spokoju na wschodniej flance, w zamian za pewne ustępstwa względem przyszłego unijnego budżetu i spowolnienie projektu Europy kilku prędkości. W warunkach Europy XXI wieku partnerstwo Polski i Niemiec jest bowiem w interesie obu stron, nawet jeśli narodowe resentymenty mówią inaczej.

fot. P.Tracz/KPRM

Źródło: Onet/PAP 

 

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie