Gospodarka

Balcerowicz demaskuje populizm PiS. Mocne słowa byłego wicepremiera

fot. flickr

Co chwila słyszymy od przedstawicieli rządzącej partii, że sytuacja gospodarcza w Polsce jest fantastyczna, deficyt budżetowy spada, a wyniki PKB zachwycają. Niestety taka partyjna propaganda sukcesu trafia na niezwykle podatny grunt w społeczeństwie, w którym edukacja ekonomiczna wciąż jest na bardzo niskim poziomie. Nie każdy gołym okiem widzi, co tak naprawdę robi Prawo i Sprawiedliwość z polską gospodarką i w jaki sposób odbija się to i na kształcie polskiego ustroju gospodarczego. Niewielu też zdaje sobie sprawę jakie będą przyszłe konsekwencje szeregu populistycznych działań rządu, dla którego bieżące korzyści są stawiane znacznie wyżej w hierarchii celów niż trwała dobra zmiana w polskiej gospodarce.

Na swoim profilu na Facebooku, Leszek Balcerowicz, współautor przeprowadzenia polskiej gospodarki od tej centralnie planowanej do kapitalistycznej, w prostych słowach przedstawił pisowską receptę na rozwój gospodarczy, zwracając uwagę na jej negatywne strony i skutki, do których musi ona doprowadzić.

Zwraca uwagę na oczywiste skutki obniżenia wieku emerytalnego, czyli zwiększenie liczby emerytów, których pobierane świadczenia obciążają budżet państwa oraz zmniejszenie liczby pracowników na rynku, którzy środki do tego budżetu przekazują.

Większy wpływ państwa na gospodarkę to de facto ograniczenie swobody działalności gospodarczej. Nie jest natomiast tajemnicą, że przedsiębiorstwa państwowe nigdy nie osiągają efektywności takiej, jak osiągają podmioty prywatne. Wie to niemal każdy student ekonomii, dziwne że nie wiedzą tego trzymający lejce polskiej gospodarki.

Leszek Balcerowicz zwraca też uwagę na kopiowanie epoki Gierka, komentując wprowadzanie olbrzymich inwestycji pod publiczkę, wbrew ekonomicznym wyliczeniom i opiniom ekspertów. Wszystko w imię fałszywie rozumianej odbudowy wielkości w myśl zasady „zastaw się a postaw się”.

Były wicepremier, szef NBP i ekonomista podkreśla, jak potrzebna jest wszechstronna edukacja ekonomiczna Polaków, którzy dziś padają ofiarą bezwzględnych populistów, ukrywających prawdziwe skutki swoich działań. Tymczasem po raz kolejny, podobnie jak w latach 2005-07, zamiast wykorzystując świetną koniunkturę gospodarczą niwelować polskie zadłużenie i przeprowadzić bardzo potrzebną od lat reformę uzdrawiającą finanse publiczne, rząd Beaty Szydło przejada w całości jej pozytywne skutki głównie w celu podtrzymania wysokich notowań.

Oczywiście, uzdrawianie finansów publicznych to reformy trudne i niepopularne. Jednak to przecież Prawo i Sprawiedliwość przez 8 lat w opozycji przekonywało regularnie, że za ich rządów trudnych decyzji nie będą się bać. Ich dotychczasowe działania pokazują wprost, że tej obietnicy nie są w stanie dotrzymać. Wybierają łatwiznę.

fot. flickr/S. Szufner

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie