Polityka i społeczeństwo

Atak propisowskich mediów na Biedronia

Robert Biedroń
fot. flickr/Lukas Plewnia

Prezydent Słupska pod medialnym ostrzałem.

Prezydent Słupska Robert Biedroń od dłuższego czasu jest cierniem Jarosława Kaczyńskiego i spółki. Środowisko PiS nie jest przecież szczególnie tolerancyjne. Świcie prezesa z pewnością przeszkadza fakt, że Biedroń został prezydentem Słupska, zaś jego popularność w ostatnim okresie tylko rośnie. Według części hierarchów kościoła oraz “elity” partii rządzącej, homoseksualizm to rzecz nienaturalna, sprzeczna z normalną koleją rzeczy, czy wręcz grzech. Tym bardziej fakt, że gej został prezydentem liczącego się miasta, a jego kariera polityczna rozwija się dynamicznie, musi sporą część środowiska PiS bardzo boleć.

Przesilenie nastąpiło jednak wczoraj. Mianowicie Robert Biedroń w programie “Skandaliści”, emitowanym na antenie Polsat News, skierował takie słowa do lidera PiS: “Kaczyński po części tchórzem. Steruje z tylnego rzędu, zza pleców. Odwagi panie Jarosławie!”.

źródło: polsatnews.pl

Biedroń nazwał nasz ustrój demokracją fasadową i porównał standardy sprawowania władzy do tych panujących na Białorusi czy w Rosji.

Jak powszechnie wiadomo prezes Jarosław Kaczyński nie znosi krytyki, a już na pewno tak otwarcie wypowiadanej w mediach. Na odpowiedź przychylnych prezesowi mediów nie trzeba było długo czekać.

Nie poszło wyłącznie o krytykę działań Kaczyńskiego. Jak się jednak okazuje, proPiSowskie media rozsierdziła inna wypowiedź prezydenta Słupska, a konkretnie fragment, w którym Biedroń stwierdził, że “wpływowy polityk, głaszczący koty, jest gejem”. Nazwisko co prawda nie pada, ale w ocenie części komentatorów, oczywistym jest, że chodziło o Jarosława Kaczyńskiego.

Wypowiedź Biedronia została przez znaczną część mediów wyrwana z kontekstu, na co zwraca uwagę prowadząca program “Skandaliści” Agnieszka Gozdyra:

Nie miało to jednak większego znaczenia dla prorządowych mediów, które przypuściły brutalny atak na Biedronia, odsądzając go od czci i wiary.

Z pomocą prezesowi pośpieszył Tomasz Terlikowski, zagorzały przeciwnik środowisk lewicowych, autor takich słów jak: “homoseksualizm i zoofilia są tak samo złe, bo w obu przypadkach nie ma prokreacji”.

Na łamach portalu telewizjarepublika.pl Terlikowski bezpardonowo atakuje Biedronia, zarzucając mu szeregowanie wszystkich kawalerów jako osoby potencjalnie homoseksualne.

Wywodom pana Terlikowskiego szkoda jest poświęcać więcej czasu, zwłaszcza że czas to w życiu jedna z tych wartości, której nam najbardziej brakuje. Pan Redaktor wielokrotnie udowodnił, że jego poglądy są nie tylko radykalne, ale przede wszystkim często nie mają pokrycia w rzeczywistości. Terlikowski od lat prowadzi prokatolicką, antyaborcyjną i antyhomoeksualną krucjatę. I to się raczej nie zmieni.

źródło: telewizjarepublika.pl

Prezydent Biedroń solą w oku PiS.

Zastanawiający jest jednak skoordynowany atak tzw. “niezależnych mediów” na osobę prezydenta Biedronia. Portal wpolityce.pl postanowił z kolei zaatakować Biedronia bardziej merytorycznie, za jego słowa o tym, że “Polska jest demokracją fasadową”.

Musiało proPiSowskich publicystów bardzo zaboleć to, że prezydent Biedroń, będąc samorządowcem, trafnie diagnozuje sytuację jaka panuje na poziomie ogólnopolskim. Biedroń mówił rzeczy, które dla przeciętnego obserwatora sceny, który nie jest związany z Kaczyńskim i jego partią, są oczywiste.

Proszę mi powiedzieć, gdzie w następującej wypowiedzi polityka lewicy zawarty jest fałsz?  

Jarosław Kaczyński “Chowa się za plecami premier Beaty Szydło i prezydenta Andrzeja Dudy, którzy są coraz bardziej marionetkowi. Niech przejmie ster od pani premier Beaty Szydło i wtedy będzie jedną z najważniejszych osób w państwie”.

źródło: wPolityce.pl

Przecież to sama smutna prawda o naszej obecnej rzeczywistości politycznej. Prezes PiS nie pełni żadnej kluczowej z punktu widzenia konstytucji roli w państwie. O tym, że obrał metodę zarządzania z tylnego fotela, wiedzą nawet najbardziej zagorzali zwolennicy partii rządzącej. Cytując samego prezesa, słowa Biedronia to oczywista oczywistość.

Dlatego też prorządowe media przypuściły na prezydenta Słupska tak nagły i zmasowany atak. Spin doktorzy PiS i przychylni im dziennikarze nie mogą sobie pozwolić na to, żeby w mediach krążył przekaz denuncjujący prawdziwy schemat działania partii rządzącej, nawet jeżeli stanowi on tajemnicę poliszynela. Osobę głoszącą takie tezy należy jak najszybciej zaatakować i zdyskredytować tak, aby w oczach opinii publicznej jej twierdzenia stały się niewiarygodne.

Biedroń jest zresztą dla PiSu przeciwnikiem niewygodnym. Jest samorządowcem, nie angażuje się w politykę ogólnokrajową, zaś jego popularność z dnia na dzień rośnie. Przez wielu wyborców liberalnych jest upatrywany jak potencjalny kandydat na prezydenta Polski, który może skutecznie rzucić wyzwanie Andrzejowi Dudzie w 2020 roku.

Prezydent Biedroń nie ma na koncie znaczących wpadek, nie jest z PO, ani z PSL, nie bardzo jest go za co atakować. PiS i przychylne mu media będą jednak próbować. Odnoszę wrażenie, że waląc na ślepo, bardziej Biedroniowi pomagają niż zaszkodzą. A przecież nie o to prezesowi chodziło…

fot. flickr/Lukas Plewnia

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Rafał Nowakowski

Media Tygodnia

Ładowanie