Polityka i społeczeństwo

Afera w Trybunale Konstytucyjnym. PiSowscy sędziowie przekraczają kolejną granicę bezkarności

Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Juli Przyłębskiej nie przestaje zaskakiwać kolejnymi szokującymi decyzjami. Prezes zasłynęła choćby odmową tłumaczenia orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka czy drwiną z prawa o dostępie do informacji publicznej. Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia i PiSowscy sędziowie TK przekraczają kolejne granice w poczuciu swojej bezkarności. Tym razem decyzją prezes Przyłębskiej legalność  udziału w orzekaniu sędziów z ramienia PiS, czyli tzw “dublerów”, zbadają właśnie wspomniani dublerzy. Sytuacja jest absurdalna. Prezes włączyła bowiem ich do składu orzekającego w sprawie wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich.

Adam Bodnar skierował do zbadania konstytucyjność ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz ustawę o organizacji i trybie postępowania przed TK oraz przepisy wprowadzające tą ostatnią. Mowa o tych samych przepisach, które umożliwiły nie tylko włączenie omawianych dublerów do orzekania, ale także zmieniły zasady wyłaniania kandydatów na prezesa TK, co dało PiS władzę nad instytucją.

To jednak nie koniec bezczelności prezes Przyłębskiej. Widać bowiem jak na dłoni, ze pisowscy sędziowie robią wszystko, aby sprawę zamieść pod dywan. Trybunał boi się publicznej konfrontacji z faktami, dlatego orzeczenie zostanie wydane na posiedzeniu niejawnym. Postanowiono wyciszyć wszystkie możliwości zaprezentowania innego poglądu na sprawę od “jedynego słusznego”. Decyzję TK poznamy 24 października, jednak w świetle przyjętego trybu może być ona tylko jedna.

Niestety to niejedyny problem w decyzji Przyłębskiej. Wniosek RPO zawierał także inne ważne kwestie, jak choćby złamanie zasady trójpodziału władzy przez PiS ws. uznaniowości publikacji wyroków TK. Rzecznik podjął także sprawę zmian kadrowych w całym Trybunale, który prowadzi właśnie czystkę. W TK do końca roku stracą bowiem prace bez konieczności podania przyczyny wszyscy ci, którzy nie dostaną propozycji przejścia do nowych struktur Trybunału.

Jak widać powodów, dla których Przyłębska uczyniła postępowanie niejawnym jest wiele, ponieważ RPO wytknął kompleksowo patologie nowego prawa o TK. Jawne procedowanie wniosku RPO zakończyłoby się nieuchronnym blamażem narracji dublerów. Niestety pewny swojej politycznej protekcji Trybunał nie robi sobie już nic ze społeczeństwa obywatelskiego, prawa a nawet trójpodziału władzy. Została jedynie brutalna gra interesów.

fot. arch.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Piotr Lipiński

Absolwent Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. W wolnym czasie działacz pozarządowy. Interesuje się polityką i ekonomią.

Facebook

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Media Tygodnia

Ładowanie